Coraz bardziej przekonuję się do metody, która mówi, że najlepszą metodą do długotrwałego zapamiętania materiału, nie jest kilkukrotne powtarzanie, lecz...nauczanie innych! Sprawdziłem na sobie :) Sprawdza się i na N., który obecnie udziela systematycznych lekcji z matematyki mamie, mnie i mamie oraz niekiedy wszystkim, którzy się nawiną ;) z chemii (choć w tym wypadku są one spontaniczne, krótkie, ale za to częste). Uczy też gry w szachy swoją młodszą siostrę i niekiedy mamę.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz